problem 71

Opublikowano 1 sierpnia 2010 w kategoriach Krok po kroku .

Audaces fortuna iuvat

 

Turniej par, WE po, dealer W, licytowano:

 

W

N

E

S

1 BA

2 (1)

Ktr

3

Ktr

Pas

3

Pas

3 BA

Pas

Pas

pas

 

1) wejście jednokolorowe

 

N zawistował 4-ką. Ręce twoje i dziadka;

A 9 6
K 7 6 5
A K 2
A 6 5
1 D W
A W 8
D 10 9 8 4
9 8 3

S podkłada 10-kę…

 

Co robisz z tą lewą?

 

Oczywiście przepuszczam.

 

S kontynuuje królem trefl…

 

To już biję, bo N nie mógł mieć więcej niż dwa trefle.

 

Nie miał nawet dwóch – dorzuca w tej lewie 5-kę pik, jak grasz dalej?

 

Jak zwykle pora policzyć lewy do wzięcia i do oddania. W pikach – po oddaniu króla 2, w kierach -2, w karach -3 i w treflach -1. To dopiero 8 lew…

 

Gdzie będziesz szukał brakujących lew?

 

Oczywiście w karach. W meczu należałoby zgrać asa karo i zagrać pika do damy, by po dojściu pikiem do stołu rozegrać bezpiecznie kara impasując waleta u S. zabezpieczylibyśmy się wtedy przed czwartym waletem u S.

 

A jak króla pik ma S, to od razu przegrałbyś kontrakt…

 

Bez przesady – N wchodząc do licytacji mógł mieć co najwyżej 6 PC w zaistniałej sytuacji, jełki odejmiemy mu jeszcze króla pik to znaczyłoby, że zablefował on kompletnie, co w sytuacji, kiedy partner jest przed pasem, byłoby brydżowym chuligaństwem…

 

Ale zdarzają się gracze typu kamikaze…

 

Owszem, ale jeśli w działaniach swoich musielibyśmy poważnie rozważać takie wybryki, to przyrównując ta sytuacje do ruchu drogowego – nie moglibyśmy w ogóle wyjeżdżać samochodem z garażu, jeśli zakładalibyśmy, że każdy napotkany po drodze inny kierowca chce doprowadzić do czołowego zderzenia.

 

Naprawdę w meczu zagrałbyś blotkę pik spod asa do damy?

 

Oczywiście że nie, ja skomentowałem dalszą rozgrywkę z wyprzedzeniem. W meczy pociągnąłbym dwa topy karowe i gdyby u S, który już pokazał 6 kart w treflach, ujawnił się jeszcze czwarty  walet karo, dopiero teraz zagrałbym blotkę pik do damy i po oddaniu na króla odegrałbym wszystkie wygrywające w kolorach starszych, a potem wpuściłbym S treflem by maszerował spod waleta karo do wideł w stole.

Ale grasz w turnieju i zabierz się wreszcie do prawdziwej rozgrywki…

 

Więc moje wyprzedzające zagranie do damy pik bierze się z innych przesłanek. Jak już powiedziałem – N wszedł do licytacji – korzystając z założeń – z bardzo słabą honorowo ręką, więc musi mieć długie piki – co najmniej 6-7 kartowe. Można wykluczyć u niego rękę dwukolorową, co wynika z wyjaśnienia wejścia. Wprawdzie z układem 7-4 gracze często licytują taka rękę jako jednokolorową, ale nie jest to nakaz. W tej sytuacji zagranie do damy pik jest przygotowaniem gruntu do wykuglowania dodatkowej lewy, co w turnieju na maksy ma kapitalne znaczenie…

 

Nie łapię?

 

Jeśli N ma długie piki, to bardzo łatwo S może mieć 4 kiery. Wtedy to on trzyma ten kolor. Ponieważ trzyma przy tym trefle, można będzie ustawić przeciwko niemu przymus na te kolory. Będzie to oczywiście możliwe przy dobrym podziale kar. Wtedy po zgraniu 3 lew w kolorze pikowym, dwóch w treflach i 5-ciu w karach powstanie końcówka 3-kartowa, w której nie będzie mógł on utrzymać trzech kierów i trefla.

 

Dlaczego zatem nie sprawdzasz najpierw rozkładu kar, ani nie grasz bezpiecznie na impas pik?

 

Sprawdź, czy możliwe będzie doprowadzenie do takiej końcówki 3-kartowej, o której wspominałem:

  K
? ?

 

K 7

6
1
A W 8

 
? ?

D
 

…jeśli najpierw zagramy dwa górne kara z ręki. Przecież by odegrać asa pik musimy mieć dojście do ręki. I to nie królem kier. Bowiem po wzięciu na króla pik N w oczywisty sposób powinien zagrać w kiera, a wtedy przepuszczenie do króla odcina nas od asa pik, a zabicie asem kier zrywa komunikację do przymusu tym kolorem.

 

Ale przecież N może zagrać w kiera także w czwartej lewie?

 

Może i jeśli tak zagra, być może uścisnę mu dłoń po rozdaniu. We wczesnej fazie jednak jest mu trudniej dostrzec konieczność zagrania w kiera, niż w sytuacji jak opisałem poprzednio. N wskakuje królem pik i powtarza pika. S  nie dodaje do koloru. Teraz wracam karem do ręki i zgrywam asa pik wyrzucając ze stołu trefla, po czym ściągam kara – u N ukazują się 3 karty.

Co teraz?

 

Teraz pokazuję karty – już na widno doprowadzam do końcówki, którą przewidywałem wcześniej.

 

Całe rozdanie:

 

WE po, dealer W

  K 10 8 7 5 4 2
10 4
7 6 5
4
 
A 9 6
K 7 6 5
A K 2
A 6 5
1 D W
A W 8
D 10 9 8 4
9 8 3
  3
D 9 3 2
W 3
K D W 10 7 2
 

 

 


Ryszard Kiełczewski

About

Zawodnik, trener, działacz, wybitny publicysta brydżowy. Wielokrotnie powoływany na stanowisko trenera-selekcjonera juniorów, pełnił funkcję kapitana reprezentacji Polski Juniorów na Mistrzostwach Europy. Jest pierwszym trenerem w Polsce, który uzyskał pierwszą klasę trenerską (1987).


Komentarze

Dodaj komentarz


Shortlink: