Brydżowe fobie – kwiatki do kożucha

Opublikowano 25 kwietnia 2012 w kategoriach Artykuły - felietony .

Jak powszechnie wiadomo przepuściłem przez krzesełka naprzeciwko ponad 600 partnerów różnej klasy. Przygody z nimi na ogół były bardzo typowe, ale było nieco oryginałów, którzy zaskakiwali mnie niezwykle przewrotną logiką.

Część już zdążyłem opisać. Teraz trochę nowych/starych. Jesteśmy na początku prostej sekwencji:

  1. Sekwencja:

 

W

N

E

S

My

Oni

My

Oni

1/1

Ktr

1 BA

 

 

Kiedy po rozdaniu okazało się, że partner ma obie(!) starsze czwórki zażądałem wyjaśnień.

– Kontrujący ma stare kolory, to po co ja mam je licytować, żeby w nie nie wychodzili?

Przeciwnik z lewej o dziwo wyszedł ze swojego pięciokarta młodszego i oddaliśmy zapis. W starszy szło bodajże 9 lew.

Przypomniało mi to jako żywo wydarzenie w pewnym sensie tragikomiczne sprzed 30 lat. Oto przykład myślenia podobnego typu:

 

Licytacja – dealer W

 

W

N

E

S

nazwisko

nazwisko

nazwisko

nazwisko

 

 

 

1 (1)

?

 

 

 

 

  1. Poza kolejnością

 

Oczywiście najpierw wzywamy sędziego. Ten przywraca należne nam prawo licytacji. Mamy rękę W, co licytujemy?

 

AD1074

A

AD987

K4

 

 

Przywołany do stołu sędzia przywrócił prawo licytacji zawodnikowi W. I tu zaczął się taniec świętego Wita. W pomyślał przewrotnie tak:

– Jeśli otworzę 1 , to partner pomyśli, że jest to licytacja w kolor przeciwnika (Uwaga! Gdyby W nie mając otwarcia 1 tak zalicytował, to byłoby to jedno z najcięższych wykroczeń brydżowych. Faul na faul, to porównywalnie do sytuacji w piłce nożnej – zawodnik A sfaulował zawodnika B. Zawodnik B podniósł się z ziemi i potraktował faulującego zawodnika A  „żidanem”. Częsty werdykt – zawodnik A dostaje żółtą kartkę, zaś zawodnik B czerwoną + dalsze sankcje). Na szczęście mam otwarcie alternatywne – otworzę 1 .

N oczywiście był wyłączony z licytacji, więc bez przeszkód dotarła ona do E, który z ręką poniżej, pomyślał tak:

 

KW9632

43

W54

97

 

 

– jak wejdę 1 , to partner pomyśli, że jest to licytacja w kolor przeciwnika. Na szczęście mam alternatywną odpowiedź – pas. W końcu mam tylko 5 punktów.

Teraz, kiedy licytacja dotarła do S, ten pomyślał – zajęli mi moją tak ciężko wypracowaną odzywkę, więc nie mogę jej ponawiać, bo jeszcze mi partnera wyłączą z licytacji do końca turnieju. Na szczęście mam alternatywną odzywkę…nie, nie, żadne tam kiery. PAS!

Całe rozdanie:

 

8

8752

K106

86532

 

AD1074

A

AD987

K4

 

KW9632

43

W54

97

 

5

KDW1096

32

ADW10

 

 

Oczywiście po zakończeniu rozdania sędzia ponownie był zaproszony do stołu. S bowiem, znany nie tylko w swoim środowisku – wódz Sokole Oko, przyfilował rozdanie w trakcie wymiany pudełka ze sprzężonym stołem. Wiadomo jak w rundzie są trzy rozdania, to zmiany odbywają się metodą potokową, a nasz Wielki Wódz zawsze wykazywał dużą gorliwość w przenoszeniu pudełek, co wiązało się z wizytowaniem sprzężonego stołu. A oczy miał lepkie nadzwyczajnie.

Finalnie sędzia skierował wniosek o wyciągnięcie konsekwencji do okręgowego WGiD-u, który wlepił jakąś karę bezwzględnej dyskwalifikacji. Ukarany odwołał się do WGiD-u centralnego, argumentując, że sędzia jako członek ówczesnej Solidarności prześladuje go, jako byłego milicjanta. W tamtych czasach ten argument miał swoją wagę i dyskwalifikacja została anulowana. To taka dygresja obok tematu (jak informacja, że w przerwie reklam zostanie wyświetlony film).

Ostatnie zdziwienie wzbudziła we mnie nowa moda, która przywędrowała wraz z systemem 2/1 (czyli two over one forsuje do końcówki). Ustalenie – jak każde inne – ma swoje „zady i walety”. Osobiście akceptuję ten mechanizm z jednym wyjątkiem: w sekwencji 1 – 2 , nieskaczące powtórzenie kierów w drugim okrążeniu przez odpowiadającego jest już nieforsujące. Nie lubię bowiem odpowiadać 1 BA z ręką na 6-ciu kierach. W stosunkowo niedawnych czasach zasada ta odnosiła się także do pozostałych dwóch kolorów ( i ). Z pikami nie da się wejść two over one.

Czy jednak po odpowiedzi 2/1 otwierający zwolniony jest ze wskazywania ewentualnych nadwyżek? Dla mnie jest to resentyment do licytacji jednokierunkowej, gdzie jeden partner jest prokuratorem, a drugi podejrzanym. Wprawdzie licytację relayową uśmierciły losowe wejścia 1 i było to stosunkowo łatwe i częste, bo otwieranie z silnego trefla od razu determinowało, kto chce sięgnąć po władzę w rozdaniu i chodziło o to, by tej władzy dostał możliwie najmniej, a tu interwencja przeciwnika nie jest już tak groźna (jak padnie otwarcie i odpowiedź, to strona otwierająca już ma z grubsza zrobiony bilans), więc  nie widzę w tym żadnej logiki.

W tym roku byłem świadkiem sekwencji 1 – 2 , po której otwierający mając 17 PC w układzie 5-2-2-4 powtórzył piki na wysokości dwóch, co zbiegło, bo odpowiadający miał przysłabione 2/1 z dublem pik i nie chciał szukać przygód.

–  przecież zostaliśmy sforsowani do końcówki – zaperzył się otwierający…

– a nie łaska było wskazać nadwyżkę odzywką 2 BA lub 3 – odparował odpowiadający?

– a po co mam zawyżać licytację – nie ustępował otwierający…

– No tak – chciałeś być uprzejmy i pozwolić mi zająć 2 BA w sytuacji, kiedy twoim dubletonem w karach był AD…

Powiedzmy, że posiadacz pików nie był zbyt doświadczonym zawodnikiem i słyszał, że gdzieś dzwoni (nb. podobne licytacje widziałem  wykonaniu amerykańskich mistrzów, więc może widział je i ten zawodnik). Ja nie odbieram prawa obywatelstwa takiej sekwencji jaka padła by po odpowiedzi 2 z kartą np.: AKDWx Ax Wx Dxxx. 2 BA niedobre – nie trzymamy kar. 3 z takim kolorem – brr.., 3 brak wydłużenia. Uzgodnienie kierów – na jakiej wysokości? W tej sytuacji należałoby wybrać 2 w błogim przekonaniu, że nadwyżki jeszcze zdążymy sprzedać. Natomiast „oszczędzanie” przestrzeni licytacyjnej, kosztem blokowania istotnych informacji, to nie jest właściwa droga postępu w licytacji.

Kiedy jednak oglądałem licytację w wykonaniu naszej młodej, ale już bardzo dobrej  pary mikstowej, walczącej w ME w Poznaniu, zacząłem czuć się niewyraźnie.

KW97654

AK843

6

 

10

DW9

AKD8

AKDW2

 

W

N

E

S

nazwisko

nazwisko

nazwisko

nazwisko

 

 

1

Pas

1

Pas

2

Pas

3

Pas

3 BA

Pas

Pas

pas

 

 

 

2 – jak to w Polsce forsowało. Nie wiem do jakiej wysokości, ale uwaga! – 2 też forsowało! Dalej musiał nastąpić jakiś rozjazd, bo kiery nigdy nie zagłosowały w rozdaniu, pomimo szalejącej w Polsce demokracji. Być może, gdyby nie pomyłka w którymś momencie, szlemik w kiery zostałby osiągnięty. Jednak obwieszanie systemu rozlicznymi gadżetami nader często skutkuje zjawiskiem zapomnienia przez kogoś z pary jakiegoś szczebelka i nie zawsze się to kończy tak szczęśliwie, jak w tym rozdaniu. Bowiem na drugim stole licytacja była przez większość dystansu czytelna, natomiast zakończenie było zaskakujące:

 

W

N

E

S

nazwisko

nazwisko

nazwisko

nazwisko

 

 

2

Pas

2

Pas

3

Pas

3

Pas

3 BA

Pas

4

Pas

5

Pas

5 BA

Pas

6

Pas

Pas

pas

 

 

 

W prawdopodobnie zapytał o asy za pomocą odzywki 5 BA, a E pryncypialnie pokazała dwa asy i damę atu, co było skutkiem zignorowania zasady przewidywania przez W.

 

Całe rozdanie:

 

AD8

10

W10964

8753

 

KW97654

AK843

6

 

10

DW9

AKD8

AKDW2

 

32

7652

7532

104

 

 

A przecież proste sekwencje (dla poszerzenia problemu użyjemy dwóch najpopularniejszych polskich systemów – Strefy i WJ):

 

Strefa:                                                                        WJ

W                    E                                                        W                    E

1                                                                             1

1                   2                                                     1                   2

3                                                                             3

 

…otwierają na oścież bramy do gry premiowej.

 

Niedobry będzie system, konwencja, czy gadżet, jeśli w prostych rozdaniach będzie częstą groźbą dla końcowego kontraktu.


Ryszard Kiełczewski

About

Zawodnik, trener, działacz, wybitny publicysta brydżowy. Wielokrotnie powoływany na stanowisko trenera-selekcjonera juniorów, pełnił funkcję kapitana reprezentacji Polski Juniorów na Mistrzostwach Europy. Jest pierwszym trenerem w Polsce, który uzyskał pierwszą klasę trenerską (1987).


Komentarze

Dodaj komentarz


Shortlink: