Supermecz cz. II

Opublikowano 30 marca 2014 w kategoriach Artykuły - felietony .

SUPERMECZ CZ.2

 

            Czwarty segment meczu Reprezentacja kontra Pretendenci  zaczął się relatywnie spokojnie, choć po 6 rozdaniach reprezentanci drobnymi zapisami uzyskali 16 imp nie tracąc żadnego. W tym momencie nastąpiła seria 6 rozdań, z których to pretendenci uzbierali aż 38 impów bez strat własnych. Złożyły się na to trzy grubasy:

 

  103

542

K1095

AK65

 
AKDW97

KD98

A4

W

  642

AW763

W8

872

  85

10

D7632

D10943

 

 

W

N

E

S

Janiszewski

Nowosadzki

Zawiślak

Kalita

1

Pas

1

Pas

2 (1)

Pas

2 (2)

Pas

3 (3)

pas

4 (4)

Pas

4 BA(5)

Pas

5 (6)

Pas

6

Pas

Pas

pas

 

  1. Odwrotka
  2. Słaby na 5-ce
  3. Zaproszenie do tańca
  4. nie  mogę, jestem bosa…
  5. nalegam
  6. jak porywają, to jednego bucika do tańca mam..

     

    Na drugim stole:

     

W

N

E

S

Jassem

Ohrysko

Mazurkiewicz

Jeleniewski

1

Pas

1

Pas

4

Pas

Pas

pas

 

            Jak widać kluczowa była ocena ręki odpowiadającego – Zawiślak uznał, że piąty AW w kierach, wsparty innym czerwonym waletem, to nie jest negat i za chwilę po automatycznej od pory licytacji WE stanęli w bardzo dobrym szlemiku kierowym. Mazurkiewicz zanegacił, a Jassem nie zadał sobie trudu namierzenia longera kierowego w ręce partnera, tylko skoczył w to, co miał nadzieję wygrać. Nadzieja dla niego się spełniła. Niestety z nadmiarem.  11 imp dla pretendentów.

 

            Drugi grubas nastąpił w rozdaniu:

 

Na obu stołach po podobnej licytacji ustalono kontrakt 5 z kontrą z ręki N.

 

  D7

8

KW964

AD642

 
8542

D105

107

W1085

  AW963

A97643

K9

  K10

KW2

AD8532

73

 

            WE po, licytacja:

 

W

N

E

S

Jassem

Ohrysko

Mazurkiewicz

Jeleniewski

1

2 (1)

2 (2)

Ktr

3

3

3 BA

4

Pas

4

5

Pas

Pas

Ktr

Pas

Pas

pas

 

            Na obu stołach E rozpoczynał od zagrania asa pik. Potem Zawiślak pociągnął asa kier i poczekał na lewę treflową. Mazurkiewicz – z niezniszczoną wieloletnim zużyciem odwagą – wyszedł w małego kiera. Włożenie króla było automatyczne z ręką N i 550 oraz 12 imp zasiliło ponownie konto pretendentów..

 

Trzeci kalafior do ogródka zasadzili sobie reprezentanci w rozdaniu 11 – obie przed partią:

 

  A32

AK

AD74

D986

 
KD985

9874

K

A54

  10

W103

1096532

W102

  W764

D652

W8

K73

 

           

            Po identycznej licytacji (W otwierał 1 ) ustalono kontrakt 3 BA z ręki N. Obrona była w początkowych lewach dość podobna. W piątej lewie Mazurkiewicz uznał, że przyszła pora na zagranie waletem trefl i to było to czego Lech Ohrysko potrzebował, by wygrać kontrakt z nadróbką. Na drugim stole E nie był łaskawy dla rozgrywającego Nowosadzkiego i temu ostatniemu przyszło polec.

            Kibicom – a większość, jak to zwykle bywa kibicowała pretendentom (wiadomo – lać mistrza to odwieczne prawidło kibiców) – nadzieja wstąpiła w serca, że mecz jeszcze się nie zakończył choć przewaga po trzech meczach była dość znaczna na korzyść reprezentacji.

            Reprezentanci jednak zapamiętali jedną z dyrektyw „Ody do młodości” – gwałt niech się gwałtem odciska i na serię odpowiedzieli serią. Tylko o większym kalibrze. W kolejnych 6 rozdaniach przy jednym remisowym odbili aż 49 imp.

 

            Rozdanie 14, obie przed partią:

 

  D

10952

AK1043

1043

 
KW1076532

4

7

AD7

  4

A6

W9862

KW965

  A98

KDW983

D5

82

 

 

W

N

E

S

Janiszewski

Nowosadzki

Zawiślak

Kalita

Pas

1

4

5

Ktr

Pas

Pas

pas

 

 

W

N

E

S

Jassem

Ohrysko

Mazurkiewicz

Jeleniewski

2 BA

Pas

4

Pas

Pas

pas

 

            Bezkompromisowe systemowe otwarcie Mazurkiewicza i ostrożność Jeleniewskiego zaowocowała aż 15 impami dla reprezentacji.

            Rozdanie 15, NS po partii:

 

  DW82

D85

A3

AK75

 
9753

A

DW972

W92

  K6

1072

104

D108643

  A104

KW9643

K865

 

 

            W pokoju otwartym reprezentanci grają 4 i biorą 12 lew, w zamkniętym pretendenci grają szlemika i biorą lew 11. Jak to się mogło stać? Wist nastąpił w 7. Na waleta ze stołu Mazurkiewicz położył blotkę! To zagranie stało się źródłem zguby Marka Jeleniewskiego. Po utrzymanie się waletem zagrał w naturalny sposób blotkę kier do króla w ręce. Jassem otworzył teraz kara grając podstępnie waletem. Rozgrywający pociągnął damę kier, na dwa topy treflowe wyrzucił karo i pika i usiłował przebić ostatnie karo w dziadku. Skończyło się to niepowodzeniem…

            – gdyby Mazurkiewicz położył króla…  

            – gdyby Jeleniewski zagrał blotkę kier do damy po przejściu do ręki…

            – gdyby nie było nadbitki karo…

 

            A tak znowu 13 impów dla bogatszych zgodnie z jednym z praw Murphy`ego – ci co już mają, dostaną najwięcej.

 

            W rozdaniu 18, NS po:

 

  A8

AKDW7

D873

92

 
DW103

107

AKW10

DW10

  652

985

942

K865

  K974

432

65

A743

 

 

            W oby pokojach W otwierał na drugiej ręce 1 BA, N wchodził 2 i to zbiegało do otwierającego. Jassem spasował, a Janiszewski drapiężnie skontrował. Za chwilę Nowosadzki z Kalitą byli w 4, których nawet wist atutowy nie jest w stanie położyć, przy tych składach. 10 imp dla reprezentacji.

            W rozdaniu 19 Jeleniewski broni 4 przeciwników pięcioma treflami. Z kontrą za 500 – 9 imp dla reprezentacji i mecz, który miał być jaskółką dla pretendentów kończy się wyraźnym zwycięstwem reprezentacji 65-38.

 

            Piąty mecz zdominowały rozdania decyzyjne. W rozdaniu 3 pretendenci nie dochodzą do impasowej końcówki, reprezentanci odwrotnie – 10 imp dla tych ostatnich, bo końcówka idzie. W 7 reprezentanci dochodzą do impasowego szlemika, a pretendenci nie. Impas nie stoi – 13 imp dla challengerów. W rozdaniu 12  para pretendentów dochodzi do szlema w karo na kolorze AW754 do K106. Ponadto musi się udać jeszcze impas damy w jednym z bocznych kolorów, lub podzielić inny  3-3. Atuty się dzielą, dama w bocznym kolorze jest w jednostronnym impasie, dama atutowa oczywiście też jest w impasie ale pod krótszym fragmentem koloru i rozgrywający nie trafia. Reprezentanci spokojnie grzęzną w końcówce bezatutowej i zarabiają 11 imp.

            Najbardziej dramatyczne było rozdanie 6 – WE po partii:

 

  3

DW108763

D

AK43

 
K109542

A

K10

W1097

  AW86

K542

AW73

8

  D7

9

986542

A652

 

 

            PO

W

N

E

S

Jeleniewski

Balicki

Ohrysko

Żmudziński

1

Pas

1

4

Pas

Pas

Ktr

Pas

Pas

pas

 

            PZ

W

N

E

S

Kalita

Jagniewski

Nowosadzki

Gaweł

1

Pas

1

4

Pas

Pas

4

Ktr

Rktr

Pas

Pas

Pas(?)

 

            4 z kontrą kosztuje 500. O wiele za mało aby mierzyć się z zapisem 4 z rekontrą +2 za 1880. 16 imp. dla reprezentacji. A wszystko przez to, że ktoś kiedyś wynalazł kontrę atakująco-obronną, wychodząc z ideowego założenia o szklance w połowie pełnej i w połowie pustej.

            Reprezentacja wygrywa ten mecz decyzji 52-38.

 

            Szósty mecz wreszcie przynosi odmianę. Wygrywają go pretendenci. Inna sprawa, że reprezentacja jest chyba już zdemoralizowana – mimo nienajlepszej gry własnej nie mogą przegrać żadnego z dotychczasowych meczów. W tym fragmencie zdarza się kuriozalny przypadek – nasz najbardziej utytułowany zawodnik wziął na kontrakt 3 BA aż o 4 lewy mniej niż jego vis a vis. Jak do tego  doszło? Wbrew pozorom całkiem logicznie.

WE po partii

 

  K7

K5

AK9642

KW7

 
A842

D8743

8

643

  10965

W102

D75

AD10

  DW3

A96

W103

9852

 

            Na obu stołach N otwierał 1 .

 

            PO

W

N

E

S

Jeleniewski

Balicki

Ohrysko

Żmudziński

1

Pas

1

1 (!?!)

1 BA

2

3 BA

Pas

Pas

pas

 

            PZ

W

N

E

S

Jassem

Jagniewski

Mazurkiewicz

Gaweł

1

Pas

1 (1)

Pas

2 BA

Pas

3 BA

Pas

Pas

pas

 

  1. transfer na 1 BA

     

    W pokoju zamkniętym po wiście i kontynuacji pika Jagniewski nie miał żadnych problemów ze skompletowaniem 9 lew.

    W pokoju otwartym Cezary Balicki musiał przeżyć nie lada traumę. Zaatakowano go waletem kier. Lewa wzięta królem i zagrany pik do waleta. Jeleniewski przepuścił! Pozostawiając kara na deser (jeśli nie biorą 9 lew trzeba skradnąć jeszcze jedną lewę boczną) Cezary zagrał trefla i spodziewając się asa trefl u W (zwłaszcza jak as pik „ukazał się u E) położył króla. Po kontynuacji kierów biedny Cezary musiał przełknąć wpadkę aż bez czterech. Inna sprawa, że rozmiary wpadki powiększyły tylko o 2 impy deficyt w rozdaniu.

    Drugiego grubasa dla pretendentów zafundowali  Jassem z Mazurkiewiczem osiągając szlemika bez dwóch asów, co kosztowało 11 imp. Pozostałe istotne zyski pretendenci zyskiwali dzięki obustronnym zapisom głównie. Na jedno rozdanie przed końcem tego jedynego wygranego przez pretendentów fragmentu ich przewaga osiągnęła 40 imp. W ostatnim rozdaniu nastąpił drugi największy swing tego meczu:

     

  AK1052

KD53

10843

 
987

6

AKW854

W96

  6

W8742

D7632

AK

  DW43

A109

109

D752

 

 

            PO

W

N

E

S

nazwisko

nazwisko

nazwisko

nazwisko

1

Pas

3 (1)

Ktr

4

5

Pas

Pas

5

Pas

Pas

pas

 

  1. inwit z fitem (Bergen)

     

    PZ

W

N

E

S

nazwisko

nazwisko

nazwisko

nazwisko

1

Pas

2 BA(1)

3

3

5

Ktr(??)

Pas

Pas

pas

 

  1. inwit z fitem

     

    kontra na 5 przy posiadaniu znacznej większości walorów większości walorów w kolorach przeciwnika była słabym pomysłem. Żmudziński wiedział znacznie mniej o ręce partnera, a mimo to zalicytował forsującego pasa, a Cezary Balicki nie miał problemów co robić dalej. Łączny wynik to 1400 dla reprezentacji i po raz drugi 16 impów na ich stronę.

    Cały wynik tego meczu to 52-28 dla pretendentów. Nie przysporzyło im to nadziei na dopędzenie rywali, choć do końca zostały jeszcze 2 mecze dwudziestorozdaniowe. Po tym segmencie pretendenci poddali pojedynek. Rozgrywany on był jako oddzielne 8 meczów z przeliczeniem na VP i suma tych ostatnich decydowała o zwycięstwie. Być może już nie można było zniwelować istniejącej różnicy w VP.

    Mecz nie obfitował w fajerwerki techniczne – mówiąc eufemistycznie. Pozytywną jego stroną był fakt samego jego rozegrania. Reprezentacja nie może zamykać się hermetycznie w wąskim kręgu, bo to polityka krótkich nóg. Należy w dalszym ciągu pracować nad takim udoskonaleniem rozgrywek kadrowych, by więcej chętnych z bezpośredniego zaplecza miało ochotę zmierzyć się z reprezentacją. Inaczej przepaść między nią a resztą, będzie się powiększać. A reprezentacja nie posiada nadmiernych rezerw. Być może przekonamy się już niedługo (oby nie) jak ubytek jednej pary osłabi naszą reprezentację, która ostatnimi laty uzyskiwała bardzo przyzwoite wyniki w największych zawodach światowych i europejskich.


Ryszard Kiełczewski

About

Zawodnik, trener, działacz, wybitny publicysta brydżowy.

Wielokrotnie powoływany na stanowisko trenera-selekcjonera juniorów, pełnił funkcję kapitana reprezentacji Polski Juniorów na Mistrzostwach Europy.
Jest pierwszym trenerem w Polsce, który uzyskał pierwszą klasę trenerską (1987).


Komentarze

Dodaj komentarz


Shortlink: