„DŻENTELMENI” BRYDŻA

Opublikowano 27 października 2018 w kategoriach Artykuły - felietony .

„DŻENTELMENI” BRYDŻA

 

  1. „Dżentelmen” Svarc

 

W N E S
Lebioda Boulenger Wilkosz Svarc
1 Pas Pas Ktr
2 (!) 2 Pas 3 BA
Pas Pas pas  

 

Obie po, rozd. W

  542

D8

KD962

984

 
A8

AKW6

W753

D106

  10962

742

108

7532

  KDW7

10953

A4

AKW

 

 

Relacja Andrzeja Wilkosza:

„Lebioda wistuje A, K i…blotkę karo! Svarc bije asem i gra 10-kę. Lebioda bierze waletem i kontynuuje blotką karo, uniemożliwiając w ten sposób rozgrywającemu ustawienie przymusu treflowo-karowego (zerwać komunikację można było jeszcze po dojściu asem pik, ale bez dwukrotnego zagrania w karo przymus ten ustawiłby się automatycznie – dop. R.K.). Svarc zmuszony jest zagrać kara z góry i przegrywa bez jednej. Okazuje się jednak, że umiejętność honorowego przegrywania jest obca nawet dla tak znakomitej pary. Svarc rzuca się na karty Lebiody i widząc, że zalicytował on 2 z trzecią damą wszczyna olbrzymia aferę.

Tłumaczenie Lebiody, ze mój pas po 1 (sztuczne) wskazywał na longera w tym kolorze, jeszcze bardziej rozjątrzyło pana Svarca. Koronnym jego argumentem stał się teraz fakt nie wpisania do naszego systemu znaczenia odzywki pas po otwarciu 1. Dyrektor turnieju pan Franklin w pierwszej chwili oddalił protest Francuza. Później jednak na skutek bardzo gwałtownej reakcji Svarca werdykt został ku naszemu zdumieniu zmieniony i rozdanie uznano za nierozegrane”.

 

Powoduje to, że w prestiżowym turnieju „Sunday Times” 1971 Francuzi zajmują 3 miejsce a Lebioda – Wilkosz 4-te.

Po latach widziałem na Olimpiadzie na Rodos jak prezes Francuskiej Federacji Brydżowej – niejaki Beineix – przeganiał Svarca z miejsca przeznaczonego dla dziennikarzy jak bezdomnego włóczęgę. Miałem bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony żal mi się zrobiło bardzo starego już w tym czasie Svarca, z drugiej pamiętając o jego zachowaniu ćwierć wieku wcześniej pomyślałem, że jednak sprawdza się powiedzenie „kto mieczem wojuje, od miecza ginie”. Myślę, że i pan Beineix (25 lat ciupy za sam wygląd) też się kiedyś doczeka za swoje.

 

  1. Wisty w widne karty

 

NS po, dealer E, licytacja:

 

 

W N E S
M. Jezioro P. Milde
    Pas 1
1 BA(1) Ktr 2 3
Pas 4 Pas 4 BA
Pas 5 Pas 6
Pas Pas pas  

 

1) dziwne

  105

A107543

KD10

D7

 
W6

W962

987643

A

  873

W52

K1095432

  AKD942

KD8

A

W86

 

 

Komentarz dziennikarza (H.N.) :

,„W co należy zaatakować z pozycji W? Partner nie skontrował 5 , ani 6 , tym samym atak karowy nie wchodzi w rachubę. Można oczywiście pociągnąć asa trefl, ale co dalej? (rzeczywiście totalna bezradność – sic – dop. R.K.). Przecież po wejściu 2 przeciwnicy dopadli do szlemika. Macieszczak z rezygnacją zaatakował 2-ką kier. Milde (rozgrywający) „poprawił się w siodle” ujrzawszy stół, a potem tylko głucho jęknął, gdy spadł grad obustronnych przebitek. W protokole zapisany został wynik 500 dla strony WE (bez pięciu po partii)”

 

PS.

Redaktor H.N. znakomicie odegrał tu rolę adwokata. A ja myślę, że wist został po prostu zacynkowany. Po normalnej obronie – as trefl – dołożona 10-ka, kier przebity, trefl przebity, kier przebity i po raz trzeci trefl dawał wpadkę tylko bez 4-ch.


Ryszard Kiełczewski

About

Zawodnik, trener, działacz, wybitny publicysta brydżowy. Wielokrotnie powoływany na stanowisko trenera-selekcjonera juniorów, pełnił funkcję kapitana reprezentacji Polski Juniorów na Mistrzostwach Europy. Jest pierwszym trenerem w Polsce, który uzyskał pierwszą klasę trenerską (1987).


Komentarze

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


Shortlink: