KĄCIK HUMORU (4)

30.07.2004

Gdybym...

 

Facet gra pierwszy raz w brydża sportowego. Knoci tak, że jego partner nie wytrzymuje w drugiej sesji i odchodzi na zawsze z turnieju. Nowicjusz nie wie o co chodzi i twardo siedzi przy stoliku zbierając kolejne 60% zapisy za chwilową w jego przekonaniu nieobecność partnera (tak było w starych przepisach). Po zakończonym turnieju, w którym nasz bohater zajął 5-te miejsce, wygłosił do sędziego komentarz: Gdybym grał sam od początku, mógłbym wygrać ten turniej.

 

 

Jak masz to licytuj...

 

Rzecz miała miejsce w kółeczku brydżowym. W pewnym rozdaniu licytowano:

W N E S
2 * pas 2 pas
2 pas pas(?) pas

 

* Acol

 

Kiedy po skasowaniu jedenastu lew W zwrócił się do swego partnera z zapytaniem dlaczego spasował na 2 po otwarciu forsującym do końcówki tenże odparł:

 

- Jak pan masz końcówkę w ręce, to ją pan licytuj. Ja powiedziałem raz, że nic nie mam. Miałem to mówić jeszcze raz...

 

 

 

 

 

 

 Humor

 

 

 

Szkoła