KĄCIK DLA TYCH CO PIERWSZY RAZ

LEWĄ MARSZ !

 07.02.2004

 

Wbrew tytułowi nie chodzi o wiersz Majakowskiego. Lewa to bowiem podstawowa jednostka obliczeniowa brydżowego “urobku”. Liczba lew jest podstawą do obliczenia ostatecznego wyniku rozdania. Lewa nie ma nic wspólnego z pochodnymi (podobnymi) w języku polskim określeniami – lewizna, lewica, lewitacja, lewactwo, lewarek itp. W grach karcianych w Polsce używa się również określeń “wziątka”, “sztych”. W języku angielskim nazywa się trick, co w innym znaczeniu oznacza sztuczkę w rozumieniu prestidigitatorskim. Lewa to pewna liczba kart zagrana w jednej rundzie przez wszystkich uczestniczących graczy, po jednej karcie od każdego. Ponieważ w grze w brydża uczestniczy 4-ch graczy, lewa brydżowa składa się z czterech kart. Zdobywcą – właścicielem lewy staje się ten gracz, który dołożył najstarszą kartę w danej rundzie. W brydża gra się parami więc właścicielem lewy staje się “strona” (oznaczana jako WE lub NS), czyli para graczy, z których jeden dołożył najstarszą kartę. Kolejną lewę inicjuje ręka (gracz), który w poprzedniej lewie dołożył najstarszą kartę. Najstarszą kartą może być karta atutowa, czyli karta koloru, który został wybrany jako uprzywilejowany. Atutem jednak można “przebić” najstarsze nawet karty innych kolorów wyłącznie wtedy, kiedy nie posiadamy kart w zagrywanym kolorze, obowiązuje bowiem bezwzględna zasada dokładania do koloru. Przykład:

 

 

A D

 
 

A

 
 

A

 
 

-

 

K W

3 2

3

2

2

-

-

2

 

5 4

 
 

-

 
 

K

 
 

A

 

 

Kolorem atutowym są kiery. Na wyjściu jest gracz W. Jeśli zagra w pika, to ręka N dokładając damę (to się nazywa impas) weźmie lew w tym kolorze i potem może wziąć wszystkie pozostałe jeśli zacznie od zgrania asa kier – atutowego. Jeśli W wyjdzie w atuta to ochroni swoją lewę na króla pik, bo lewę w tym kolorze będzie zmuszony inicjować gracz N, a to pozwala na wzięcie lewy królem pik. I wreszcie jeśli W wyjdzie w karo, to jego partner E przebije asa karo 2-ką kier (atutową) stając się właścicielem lewy. Kolejne jego zagranie w trefla spowoduje przebicie asa od S 3-ką kier. Ręka N może nadbić asem ale ponownie król pik będzie lewą i słabiutka strona WE weźmie w tej czterokartowej końcówce połowę tych lew, które weźmie naszpikowana wysokimi kartami strona NS. Czyż nie są to wręcz magiczne sztuczki (triki – tricks) ? Dlatego brydż jest taki emocjonujący i warto się nauczyć tej pięknej gry.

 

 

Ryszard Kiełczewski

ryskiel@op.pl

 

Wyjaśnienie wielu terminów brydżowych przygotował na swojej stronie Marek Wójcicki