DLA TYCH, CO NIE PIERWSZY RAZ

 

WYTYCZNE DO PRACY W PARZE

 

Każda para oprócz przyjęcia jakiegoś systemu licytacji i wistu musi uzupełnić wolne przestrzenie głównie w systemie licytacyjnym. Służy temu praca w parze polegająca na dyskusji i przyjęciu po niej jednakowych punktów widzenia.

Ilość tych wolnych przestrzeni jest bardzo duża i nawet pary w pełni profesjonalne ciągle spotykają pozornie proste sytuacje, których wyjaśnienie spotyka się w ogniu walki z komentarzem “sekwencja nie omawiana”. Przed laty prowadząc kadrę i reprezentację juniorów przekonałem się, że żadna para nie ma ustaleń na sekwencję:

 

  

My

 Oni 

My
1 4 4 BA

 

Nie jest to sekwencja częsta, ale jak już przyjdzie, to trzeba wiedzieć o co chodzi partnerowi. Czy to jest Blackwood na kierach, czy wywołanie jednego z pozostałych kolorów.

Żeby w tym gąszczu się nie gubić należy ten duży obszar niejasności podzielić na mniejsze poletka i znaleźć jakieś mechanizmy, które na tych poletkach pomogą nam zachować się jak należy.

Oto te cząstkowe obszary, na których partnerzy powinni mieć jakieś ustalenia:

 

TEST SYSTEMOWY

  1. 1 BA
  2. 2 BA
  3. 3 BA
  4. ktr
  5. rktr
  6. licytowanie koloru partnera
  7. licytowanie koloru własnego
  8. licytowanie koloru przeciwnika
  9. czwarty kolor
  10. druga ręka broniąca
  11. pas forsujący
  12. obrona przeciwko nietypowym systemom i konwencjom
  13.  

    Wymienione obszary nie wyczerpują wszystkich możliwości. Kolejne mogą powstawać w wyniku krzyżowania wcześniej wymienionych np.:

     

  14. kontra a potem kolor przeciwnika lub
  15. kolor przeciwnika, a potem kontra itd.

 

Ilość haseł będzie rosła w miarę “dopinania” ustaleń. Przykłady konstruowania testów systemowych:

 

1 BA

 

1.

 

W

N

E

S

1

Pas

1 BA ?

 

 

2.

 

W

N

E

S

1

1 K

1 BA ?

 

 

1 K = jedno w kolor

 

2 BA

 

1.

 

W

N

E

S

1

1 K

2 BA ?

 

 

2.

 

W

N

E

S

1

1

2 BA ?

 

 

 

 

3 BA

1.

 

W

N

E

S

1 /

1 /

3 BA ?

 

 

2.

 

W

N

E

S

1 /

Ktr

3 BA ?

 

 

KTR

 

1.

 

W

N

E

S

1

1

Ktr ?

 

 

2.

 

W

N

E

S

1

1

Ktr ?

 

 

 

RKTR

 

1.

 

W

N

E

S

1

Ktr

Rktr ?

 

 

2.

 

W

N

E

S

1 K

Ktr

Rktr

 

 

 

3.

 

W

N

E

S

1 BA

Ktr

Rktr ?

 

 

KOLOR PARTNERA

 

1.

 

W

N

E

S

1

Pas

2 ?

 
   

3 ?

 
   

4 ?

 

 

2.

 

W

N

E

S

1

1 /

2 ?

 
   

3 ?

 
   

4 ?

 

 

WŁASNY KOLOR

 

1.

 

W

N

E

S

1

1

1 ?

 
   

2 / ?

 
   

3 / ?

 
   

3 ?

 

 

2.

 

W

N

E

S

1

1

3 / ?

 

 

KOLOR PRZECIWNIKA

 

1.

 

W

N

E

S

1

1

2 ?

 

 

 

CZWARTY KOLOR

 

1.

 

W

N

E

S

1

Pas

1

Pas

1

Pas

1 ?

 

 

2.

 

W

N

E

S

1

Pas

1

Pas

1

Pas

2 ?

 

 

3.

 

W

N

E

S

1

Pas

2

Pas

2

Pas

2 ?

 

 

4.

 

W

N

E

S

1

Pas

2

Pas

2

Pas

2 ?

 

 

DRUGA RĘKA BRONIĄCA

1.

 

W

N

E

S

 

1

Pas

Pas

1 BA ?

 

 

 

 

2.

 

W

N

E

S

 

1

Pas

1

Ktr ?

     

1 BA ?

     

1 / ?

     

2/ ?

     

Każdy członek pary przygotowuje taki zestaw problemów licytacyjnych (poza już ustalonym systemem) i w trakcie dyskusji z partnerem uzupełnia istniejące ustalenia zapisując je w zeszycie ustaleń (każda para powinna mieć takie coś i to po jednym zeszycie na członka pary). Problemów dostarcza praktyka własna jak i obserwacja poczynań innych par.

Test systemowy powinien być rozwiązywany przez obu partnerów oddzielnie. Każdy z partnerów udziela króciutkiej odpowiedzi na piśmie charakteryzując daną odzywkę w miarę precyzyjnie, używając określeń typu: forsująca (F), nie forsująca (NF), forsująca na 1 okrążenie (F 1), forsująca do końcówki (GF), inwitująca, sign off, pytanie o zatrzymanie, en passant, seminaturalne, cue bid itp. określenia brydżowe. Następnie obaj partnerzy robią protokół rozbieżności i likwidują je. Zgodność na poziomie 70-80% jest znakomita. Oczywiście w przypadku posiadania ustaleń przynajmniej wyczerpujących wymogi międzynarodowej karty konwencyjnej, a nie na poziomie “gramy Wspólnym Językiem, bez tych wszystkich – wie pan – sztuczności”.

Usuwanie różnic powinno opierać się na prawidłach teorii licytacji brydżowej i w przypadku trudności należy skonsultować problem z jakimś autorytetem brydżowym. Przyjmowanie bowiem ustaleń uzupełniających już istniejące nie może naruszać konstrukcji całego sytemu, bo wówczas cały wysiłek pójdzie jak para w gwizdek. Należy bezwzględnie unikać zatykania dziur za wszelką cenę (np. nie musi się koniecznie zagospodarowywać wolnej odzywki istniejącej w systemie, a czynić to dopiero wtedy kiedy jesteśmy przekonani, że wypełni to nam bardzo istotną lukę)

Test systemowy dobrze skonstruowany (dostosowany do poziomu i potrzeb pary) jest niezwykle skutecznym narzędziem podnoszenia kwalifikacji brydżowych w parze. A poziom ustaleń może być bardzo skromny nawet w parach dłużej grających ze sobą.

Miałem okazję sprawdzić skuteczność testu systemowego na kilku poziomach zaawansowania. Pierwszy raz w swoim klubie posiadającym w latach 80-tych trzy drużyny grające odpowiednio w II lidze, lidze okręgowej (wówczas było to równoznaczne z II ligą) i w A klasie. Wszystkie drużyny były zagrożone spadkiem. Przed ostatnim kotłem udało mi się zmusić przedstawicieli wszystkich drużyn do dwudniowego zgrupowania szkoleniowego na miejscu. Do domu chodziło się tylko jeść i spać. Właśnie przygotowany test systemowy ukazał olbrzymie rozbieżności w parach w zakresie interpretacji najprostszych sekwencji typu:

 

 

 

W

N

E

S

1

Pas

2

Pas

3 ?

     

 

Dla jednego partnera była to sekwencja szlemikowa, dla drugiego z tej samej pary zaledwie inwitująca. Ciekawe, że para grająca ze sobą od kilku lat nie napotkała rozdania, w którym wyjaśniłaby się ta olbrzymia rozbieżność.

W wyniku włożonego wysiłku (oczywiście w trakcie szkolenia wystąpiły także inne elementy treningowe) wszystkie trzy drużyny uratowały się przed spadkiem ugrywając przy ówczesnej skali 20: -5 - od 92 do 98 VP (!) z pięciu meczy.

Drugi przypadek miał miejsce na zgrupowaniu reprezentacji Polski juniorów przed ME. Poziom zgodności par w przygotowanym teście wyniósł u najlepszej pary zaledwie 42% (?!). Oczywiście zawartość testu systemowego dla tej grupy była dużo trudniejsza niż dla wspomnianych wcześniej ale nie zawierała przypadków abstrakcyjnych. Po dalszej obróbce i ponownym sprawdzianie (na tym samym materiale !) poziom uzgodnień przekroczył 80%. A dlaczego nie 100 ? Bo niełatwo jest przełamać nawyki i niełatwo jest zapamiętać nowe ustalenia. Dlatego nie należy nigdy robić zmian “za pięć dwunasta”. Przykładem niech będzie para reprezentantów Polski – graczy z najwyższej półki światowej – która tuż przed ME zmieniła nieco relay w rozkładowym Staymanie. Drugim relayem, po odpowiedzi otwierającego 2 , stała się odzywka 2 , zamiast dotychczasowej 3 . I niedługo potem zagrano 2 na sześciu atutach. Poszło z nadróbką, tylko że w rozdaniu szły dwa szlemiki – w kolor młodszy i w BA.

 

 

INNE TESTY LICYTACYJNE

 

1. Pojedynek mistrzów

 

Formuła dość znana od lat. Dawniej prowadzona w miesięczniku “Brydż”, obecnie w “Świecie Brydża” pod nazwą “Pojedynek licytacyjny”. Zasady są proste – dwaj gracze otrzymują ręce do licytacji. Można prowadzić w formie współzawodnictwa par, można w formule “para kontra system”. W tym ostatnim przypadku system zawsze wygrywa z parą ale tak już jest w życiu, że system wymyślony przez ludzi zawsze ich zwycięża. Nie tylko w brydżu.

 

2. Konkurs licytacyjny

 

Prowadzony od kilkunastu lat w miesięczniku “Brydż” konkurs – ostatnio przez Krzysztofa Jassema i Marka Wójcickiego oraz w wielu innych zagranicznych periodykach brydżowych. Jego istota polega na przedstawieniu jakiejś sekwencji licytacyjnej i jednej z ręki, z którą należy podjąć jakąś decyzję. W konkursie uczestniczą eksperci i czytelnicy realizując jedną z formuł burzy mózgów. Porównanie własnych wyborów i argumentów z wyborami i argumentami innych uczestników – szczególnie ekspertów – stanowi najważniejszy walor szkoleniowy.

Przykład:

Obie strony po partii, turniej par, licytowano:

 

 

W

N

E

S

 

1

2

Pas

Pas

3

Pas

?

 

Co licytujesz z ręką S:

 

 

D 9 7 4

10 8 6

9 8 5

W 8 3

 

Rozwiązując tego typu problem należy sporządzić listę wchodzących w rachubę odzywek i spróbować uargumentować każdą z nich. Następnie uszeregować je według siły tych argumentów. W ten sposób znajdujemy najlepszą – naszym zdaniem odzywkę w danej sytuacji licytacyjnej. A potem porównamy się z ekspertami i innymi uczestnikami konkursu. Bardzo atrakcyjna formuła szkoleniowa szczególnie jeśli jest umiejętnie komentowana przez prowadzącego.

 

3. Test zgodności stylu licytacji

To jest taki test jak licytacja według systemu w pojedynku licytacyjnym. Licytuje jeden zawodnik widząc dwie ręce. To samo czyni jego partner. Potem następuje porównanie, które ukazuje różnice w podejściu do problemu obu partnerów. Może także wykazać podobieństwa i wtedy stanowi dowód na dopasowanie pary. Dyskusja przy porównaniu takich licytacji jest znakomitym sposobem na zbliżenie stanowisk.

Porównanie zaproponowanych licytacji danej pary rąk jest również swoistym testem na wewnętrzną uczciwość każdego z partnerów. A z tym bywa różnie. W moim doświadczeniu jest rozdanie gdzie licytujący sam ze sobą zawodnik przepytał się z jednej ręki rozkładowym Staymanem po otwarciu 1 BA i kończył na 3 BA, bo tyle tylko można było z ręki pytającej ustalić. Potem jednak niezadowolony z kontraktu przejął inicjatywę z ręki, która już się określiła i pogonił do szlemika. Ostrzegłem go, ze za taką licytację przy stole wezwany byłby sędzia, bo tylko jakieś namysły ze strony pytającego mogły spowodować dalszą akcję ręki zdefiniowanej.

Materiałem do takich testów są oczywiście rozdania z pojedynku licytacyjnego. Ich walorem może być pobudzanie do poszukiwania skutecznych rozwiązań licytacyjnych w sytuacjach nie przewidzianych przez stosowany system. W ten sposób np. utorowały sobie drogę w WJ odzywki seminaturalne odnalezione właśnie w pojedynku mistrzów, w których jako strona występował Wspólny Język. Należy przy tym zachować daleko idącą ostrożność zważając by nowatorstwo nie rujnowało zwartości sytemu. Przykładem niech będzie rozdanie:

 

 

6

A 7 5

A D W 7 4

K 8 6

A 7 2

9 8 5

A D 10 6

K W 9 3

 

Licytacja:

 

 

W

N

E

S

 

1

Pas

Pas

Ktr

Pas

1 BA

Pas

2

Pas

2

Pas

3

Pas

4

Pas

4

Pas

4

Pas

4

Pas

4 BA(1)

Pas

5 (2)

Pas

5 (3)

Pas

?

     

 

    1. Blackwood
    2. 0 lub 3 asy
    3. pytanie o nie wylicytowane wartości

 

E mógł zapytać o króle za pomocą 5 , o damę atu za pomocą 5 (lub odwrotnie w zależności od ustaleń). Skoro tego nie uczynił to o co mu chodzi ? Otóż z ręką :

 

 

A 7 5

 

K 8 6

 

9 8 2

K W 9 3

 

E chciałby dowiedzieć się zarówno o damie trefl jak i o damie kier. Żadne narzędzie techniczne nie pozwala tego uczynić, więc nietypowe pytanie powinno żądać nietypowej odpowiedzi. W cytowanym przykładzie E posiada jeszcze jedną wolną odzywkę – 5 BA. Można ją zagospodarować na zapytanie o renons w kolorze przeciwnika – w pikach. W przypadku kiedy istnieje tylko jedna wolna odzywka priorytet wskazywania wartości powinien wynikać z kontekstu licytacji. Należy sobie postawić pytanie – czego jeszcze nie wie partner, a może się spodziewać ? Przy jednym tylko wolnym szczeblu i dwóch istotnych informacjach należy dać pierwszeństwo tej, która niesie więcej informacji. W podanym przykładzie pytanie o damy w kluczowych kolorach to więcej informacji niż wiadomość o renonsie pik.

 

4. Test – co ma partner ?

 

Na początku lat 80-tych o skonstruowanie tego typu testów pokusił się Zbigniew Szurig – Culbertson i Goren polskiego brydża równocześnie. Opierając się na jego pomyśle zamieściłem w miesięczniku “Brydż” poczynając od numeru 11/2001 kilka takich testów. Ich istota polega na odwróceniu problemu - “co licytujesz z ręką :” na -“co powinien mieć partner po podanej licytacji ?”. Przykładowo:

Licytacja:

 

 

W

N

E

S

 

1

1

2

2

3

3

4

4

Pas ?

   
       

 

Ręce partnera (N):

 

1.

 

7 4

A K W 6 2

A 7

K D W 8

 

2.

 

8

A K 9 7 5 2

A 6

A 8 6 4

 

3.

 

8 4

A K 7 4 2

A K D 7

8 3

 

4.

 

-

A K 9 7 4 2

A

A 9 7 4 3 2

 

Odpowiedź:

 

Licytacja 3 z ręką (1) byłaby bez sensu, ponieważ systemowo oznacza ona pytanie o uzupełnienie. Podobnie z ręką (3). Z obiema należało od razu zapowiedzieć 4 w drugim okrążeniu licytacji. PAS (forsujący !) na tej wysokości mówi przede wszystkim o krótkości w kolorze przeciwnika, z tego też względu należało z rękami (1) i (3) kontrować, a nie pasować. Zatem najwłaściwszą ręką do spasowania jest ręka (2), nie wiemy bowiem, czy kontrować przeciwnika, czy iść dalej. Z ręką (4) szlemika mamy w zasadzie pewnego (partner obiecał jakieś uzupełnienie treflowe). Możemy z tą ręką zainwitować szlema odzywką 5ª - ewidentny renons. W forsujące pasy można z ta ręką się bawić na wyższej wysokości jak przeciwnicy wejdą w obronę 6ª .

 

5. Test wiedzy brydżowej

 

Są to testy stosowane głównie w szkoleniu trenerów i instruktorów brydża i polegają na sprawdzeniu ogólnej wiedzy brydżowej, znajomości systemów, technik, konwencji i gadżetów, rzadziej faktów historycznych, nazwisk zawodników i teoretyków brydżowych. Dla potrzeb zawodniczych nie jest potrzebna szczegółowa znajomość jak największej liczby konwencji i gadżetów, choć na pewno przydaje się przynajmniej ogólna wiedza dotycząca obrony przeciwko nietypowym systemom i konwencjom i przede wszystkim wskazane jest posiadanie źródeł wiedzy o tych wynalazkach w postaci encyklopedii lub innych publikacji. Posiadanie ogólnej erudycji brydżowej wzmacnia też poczucie własnej wartości i zabezpiecza przed wpadkami typu: czy zna pan pana Fishbeina ? Sorry – nie miałem przyjemności poznać tego pana osobiście (autentyk z lat 60-tych z Kongresu Bałtyckiego).

Ryszard Kiełczewski

ryskiel@op.pl

 

Szkoła